Archives for Aktywni seniorzy

Lekarka powiedziała mi: niech pani się rusza, ruch panią uratuje

– Bóg nas tak stworzył, że potrzebujemy ruchu. Co w pierwszej kolejności sprawdza się, gdy dziecko jest w łonie matki? Czy się rusza – bo ruch to życie! W przyrodzie stagnacja, kiszenie się oznacza powolną śmierć. Nie ruszasz się, to umierasz! – mówi Maria Aleksandra Mleczko, pływaczka, absolwentka krakowskiego AWF.
Czytaj dalej

Najszybsza babcia świata

Jeśli ukończy w październiku maraton w Chicago, zdobędzie prestiżowy tytuł World Marathon Majors. Każdego tygodnia pokonuje dla zdrowia przynajmniej 70 kilometrów. Ma na koncie wejście na Mont Blanc i wiele ekstremalnych biegów górskich w całej Europie. Gdy czuje przesyt bieganiem, wkłada narty lub łyżworolki. Barbara Prymakowska z Tarnowa ma 73 lata i została okrzyknięta „najszybszą babcią świata”. Swoją pasją zaraża innych seniorów, a podejściem do życia zdobywa serca wszystkich, bez względu na wiek.
Czytaj dalej

Prof. Jan Ślężyński: „Przed zawałem serca trzeba uciekać na własnych nogach”

Ma na koncie rekord Guinnessa w stawaniu na rękach, 25 medali mistrzostw Polski w pływaniu masters (11 złotych, 12 srebrnych i 3 brązowe) oraz życiową dewizę: „Nie na tym rzecz polega, aby dodać lat do życia, ale na tym przede wszystkim, aby dodać życia do lat”. 85-letni prof. dr hab. Jan Ślężyński jest inspiracją dla studentów katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego, a także seniorów z całej Polski, których zachęca do ustawicznej troski o swoje zdrowie właśnie przez sport i aktywność fizyczną. Przekonuje, że „przed zawałem serca trzeba uciekać na własnych nogach”.
Czytaj dalej

Mój rower, moja pasja

W tej historii nie ma sensu zastanawiać się, co by robił 65-letni Józef Zalwowski z Libiąża, gdyby Karl Freiherr Drais von Sauerbronn nie lubił eksperymentować. Podobno ten niemiecki wynalazca, który żył i tworzył w XIX w., nie potrafił spokojnie zasnąć, zanim nie wymyślił kolejnego eksperymentu z pojazdami napędzanymi siłą mięśni poprzez korby i kołowrotki. Pewnego dnia zbudował drezynę – maszynę biegową. Pojazd nie miał pedałów i wprawiano go w ruch przez odpychanie się nogami od ziemi. Prędkość: ok. 13–15 km/h. Potem było wielu mechaników, którzy dopracowywali rowery na wszelkie sposoby.
Czytaj dalej